Dodano: 18.09.2011r. kategoria Czystość

W realizacjiBrud i bajzel na Grabowej.

Chciałbym zgłosić notorycznie brudną klatkę schodową, pełno śmieci, zasikana i śmierdzącą , że często aż dusi ten smród w kamienicy przy Grabowej 17. Po drugie popsute są kontakty od światła na klatce schodowej. Nic nie pomaga nawet pismo jakie poszło dawno temu do ANu Górna - Zachód, Straży Miejskiej na Górnej. Była tez wizja lokalna z przedstawicielem prywatnej administracji DOM, spisano protokół co trzeba zrobić i nic wszyscy mają w nosie co tam się dzieje. Przed kamienicą jak na reszcie ulicy pełno butelek po wódce ślepotce, piwach itp. a Straż Miejska nie interesuje się spożywaniem alkoholu w miejscu publicznym. W ogóle tam nie zaglądają po 16-ej. Policja również nie interesuje się handlem narkotykami róg Grabowej i Senatorskiej. Między Przybyszewskiego a Senatorska po stronie zachodniej obok skupu złomu jest plac należący do miasta zarośnięty chaszczami w których jest masa śmieci. Chlew totalny. Administracja DOM nie reaguje na zgłoszenia o nielegalnym poborze prądu z puszek od oświetlenia. Nikt się nie zatroszczył aby zapoznać lokatorów z zasadami selektywnej zbiórki odpadów. I tez nie jest to realizowane w pełnym wymiarze zgodnie z aktem prawa miejscowego jakim jest Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie Miasta Łodzi. Brak jest toalet dla wszystkich mieszkańców nie posiadających WC w mieszkaniu. Ludzie kupy wywalali do puszki na śmieci a administracja nie myje pojemników i nie dezynfekuje ich. Ludzie zróbcie coś z tą administracja i niech Straż Miejska weźmie się też za porządki i działania prewencyjne razem z policją bo tam tez mieszkają porządni ludzie nie tylko męty.

A co Ty o tym sądzisz? Napisz jakie jest Twoje zdanie...
captcha
  • Tekst
  • pe_pe/ 18.10.2011; 22:17 pisze:

    Wysłano ponownie do Wydziału Gospodarki Komunalnej UMŁ:

    Na Grabowej 17 nadal szczury biegają po podwórku a trutki nikt nie wyłożył. A pojemniki na odpady komunalne jak nie były tak nie są myte. AN Górna - Zachód polega tylko na oświadczeniu firmy wywozowej REMONDIS, że były myte 19.07.2011 bo sama tego nie sprawdza i wydaje pieniądze publiczne bez należytej kontroli bądź po prostu kłamie. Pojemniki od kwietnia do września powinny być myte raz na miesiąc co najmniej. Ale widzę, że was jakoś "nie wzrusza" cała ta sytuacja i wyrzucanie ludzkich odchodów do pojemników na śmieci i smród i szczury. Jesteście głusi bo tak wam wygodniej.

  • pe_pe/ 30.09.2011; 13:17 pisze:

    http://www.halolodz.pl/wiadomosci/artykul,721,1,1.html

  • pe_pe/ 29.09.2011; 22:02 pisze:

    Ale brudasów i dewastatorów powinno sie wysiedlać do baraków. Cały szkop w tym , że na takiej ulicy zbiera sie w przeważajacej części element i tacy nie maja szansę na własciwe zafunkcjonowanie w społeczeństwie bo od kogo niby maja sie uczyć. A normalnych ludzi próbuje się zastraszać.

  • ech/ 29.09.2011; 11:32 pisze:

    Przede wszystkich ciekawe czy kiedykolwiek rozwiązano umowę z lokatorem gminnym, który nie malował regularnie okien i nie utrzymywał mieszkania w odp. stanie technicznym, co z pewnością jest zapisane w standardowych umowach... WBiL na ten temat milczy.

  • pe_pe/ 28.09.2011; 21:13 pisze:

    Niestety na Grabiowej bez żadnych zmian. Chaszcze jak były tak są, tak samo śmieci, liście nie grabione, na klatce smród. Nadal śmierdzi gównami. Nadal wysypują sie smieci z pojemnika nielegalnie stojącego na drodze pod nr 29. nadal stoją grupki wyrostków pod nr 20, 18 i 16 a także przy Sentorskiej. A po nocach słychać krzyki "jebać Policję", burdy i awantury. Ostatnio też pod nr 17 na parterze jakaś banda w odwecie zniszczyła skrzynki na liczniki od prądu. Straż miejska nie zagląda po zmroku - więc najpierw piją na ulicy a jak są potem zalani rozrabiają. Handelek wóda i prochami kwitnie w najlepsze.

  • jan.jefimik / 20.09.2011; 20:29 pisze:

    Łódzkie administracje nieruchomościami wymagają natychmiastowej prywatyzacji. Mimo upływu 20-stu lat od zmian ustrojowych ta dziedzina życia miasta działa według starych zasad nie przystających do rzeczywistości.

    Skutkiem jest umierające miasto. Coraz więcej kamienic jest wyłączanych z użytkowania i straszy pustymi oknami.
    Mimo to pracownicy administracji biorą swoje pensje oraz premie i czują się bezkarni.

    Tylko wejście w tryby istniejących "układów" nowych ludzi, zarządców z prawdziwego zdarzenia wybranych w przetargach nieograniczonych lub z wolnej ręki zmieni istniejący stan rzeczy.

Dziura w drodze? Dzikie wysypisko na Twoim osiedlu?

Zgłoś interwencję

Wyślij zdjęcie MMSem na numer:

904868 rozpoczynając treść od: halo.interwencja

(4,00 zł. + VAT)