Dodano: 16.05.2010r. przez: Krzysztof Domaradzki Kategoria: Kultura

Rap for Trinity za nami

Krzysztof Domaradzki

Autor
62 wiadomości

W sobotę w Dekompresji odbyła się impreza Rap for Trinity. Do Łodzi przyjechała śmietanka polskich raperów i najlepsi DJ-e w kraju.

1300 osób świetnie bawiło się na sobotnim koncercie. Nie przeszkadzało im to, że impreza miała charakter chrześcijański i była bezalkoholowa. Na scenie pojawili się tacy artyści, jak: 52 Dębiec, Małpa, Łona, Pokahontaz, Kasta, Full Power Spirit, Pezet i Małolat, Eldo oraz Molesta. Spośród zaproszonych gości zabrakło jedynie Gurala, który oczekiwał narodzin swojego dziecka.

Maraton z rapem

Pokahontaz na Rap for Trinity

Koncerty rozpoczęły się o godz. 19:00, a zakończyły o… 5:15. Dopiero wtedy do Łodzi dotarł ulubieniec miejscowej publiczności, O.S.T.R. Ostry, który tego samego wieczoru koncertował nomen omen w Ostrołęce, był bardzo poruszony faktem, ze po ponad 10 godzinach koncertu spora grupa fanów czekała na jego przybycie.

W sobotni wieczór pierwsi na scenę wyszli raperzy z poznańskiego składu 52 Dębiec, którzy rozruszali publiczność. Po nich pojawił się Małpa, który rozgrzał widzów do czerwoności. Po artyście z Torunia przyszedł czas, na przedstawiciela okolic nadmorskich. Przy muzyce Łony, rapera ze Szczecina, publiczność mogła trochę odpocząć, wyluzować się i wsłuchać w zabawne teksty artysty. Następnie na scenie pojawili się przedstawiciele Katowic. Fokus i Rahim, reprezentujący skład Pokahontaz, udowodnili, że nadal potrafią grać na wysokim poziomie. Chwilę potem na scenę wszedł Waldemar Kasta, który najpierw usprawiedliwił nieobecność swojego przyjaciela Gurala, a następnie zagrał koncert.

Około północy organizatorzy przygotowali występ grupy artystycznej – True Love, po której na scenę weszli przedstaZaraz potem na scenie ukazali się długo oczekiwani Pezet i Małolat. Bracia obudzili zmęczoną publiczność, a ze sceny na dobre zeszli dopiero po drugim bisowaniu. Po nich przyszedł czas na występ Eldo. Muzyk zaprezentował kilka dawnych utworów, które ponownie rozbudziły entuzjazm łódzkiej publiczności. Po występie Eldo przyszedł czas na kolejnych przedstawicieli Warszawy. Tym razem na scenie pojawili się raperzy z Molesty. Vienio, Włodi oraz Pelson robili co mogli, aby poderwać łódzką publiczność, ale widzowie z trudem dotrwali do koncertu warszawskiego składu i nie bawili się z taką samą werwą, jak na początku imprezy. Po występie Molesty miała pojawić się niespodzianka, głośno zapowiadana przez organizatorów. Okazało się, że niespodzianka jest w drodze do Łodzi i pojawi się dopiero za kilkanaście minut. W końcu Ostry dotarł do Dekompresji, ale o godz. 5:15 mógł jedynie pozdrowić publiczność, podziękować za życzenia urodzinowe i rozdać kilka autografów najbardziej wytrwałym słuchaczom.

Plusy i minusy

Molesta na Rap for Trinity

Wielkim atutem imprezy było to, że organizatorzy, na czele z ks. Michałem Misiakiem, sprowadzili większość czołowych raperów w Polsce. – Dawno nie grałem w tak doborowym towarzystwie – powiedział w trakcie koncertu Kasta. Kolejnym plusem imprezy była rzadko spotykana na koncertach hip-hopowych trzeźwa publiczność. Gdyby spożywanie alkoholu było dozwolone, to wydaje się mało prawdopodobne, żeby widzowie wytrzymali tak długi koncert. Plusem jest także świetne przygotowanie organizatorów. Potrafili wypełnić lukę po Guralu, a w przerwie między występami kolejnych gwiazd wieczoru swoje umiejętność prezentowali przedstawiciele łódzkiego podziemia.

Należy także wspomnieć o minusach Rap for Trinity. Wiele osób uważa, że robienie imprez bezalkoholowych nie jest najlepszym rozwiązaniem. – Uważam, że jest to ograniczanie wolności. Każdy powinien móc samemu zadecydować, czy chce się bawić z alkoholem czy bez niego – opowiadał jeden z uczestników zabawy. Podobnego zdania był występujący jako drugi Małpa. – Osobiście lubię się napić na imprezie, dlatego wydaje mi się, że nie powinno się tego zabraniać – ocenił raper. Poza tym można było dostrzec kilka potknięć organizacyjnych. Wielu raperów narzekało na akustyka oraz nagłośnienie koncertu.

„Jesteśmy tu dla publiczności, nie dla Boga”

Czy organizowanie chrześcijańskich imprez hip-hopowych ma sens? Z uwagi na frekwencję wydaje się, że tak. Sama idea imprezy nie trafia jednak do widzów. Wśród wyjątkowo młodej publiczności przeważały opinię, że przyszli tu po to, żeby posłuchać ulubionych muzyków, a nie dlatego, że jest to impreza o charakterze chrześcijańskim. Potwierdzeniem tej motywacji była świecąca pustkami sala modlitw.

Każdy z występujących artystów starał się w mniejszym lub większym stopniu nawiązać do charakteru imprezy. Łona zagrał „Rozmowę z Bogiem”, a Pokahontaz z utworem „Alkoholizm” i Pezet z kawałkiem „Szósty zmysł” odnieśli się do bezalkoholowego charakteru imprezy. Mimo wszystko artyści podkreślali, że są tu z innych pobudek niż religijne. – Jesteśmy tu dla publiczności, nie dla Boga – powiedział Łona.

Za rok w Atlas Arenie.

Była to druga impreza z cyklu 3R for Trinity. Za nami są reggae i rap, a 19 czerwca odbędzie się koncert rockowy. Organizatorzy myślą już o przyszłorocznej imprezie. Koncerty chcą przeprowadzić w ciągu trzech kolejnych dni podczas weekendu majowego, a miejscem zabawy ma być Atlas Arena!
Tagi: 3R for trinity, 52 Dębiec, Dekompresja, Eldo, Full Power Spirit, hip-hop, ks. Michał Misiak, małolat, Małpa, Molesta, muzyka, O.S.T.R., pezet, Pokahontaz, Rap for Trinity, True Love, Waldemar Kasta, Łódź, Łona
A co Ty o tym sądzisz? Napisz jakie jest Twoje zdanie...
captcha
  • Tekst
  • wxepgjkxh/ 25.09.2011; 18:43 pisze:

    JdEvkX <a href="http://liuaksqyrerq.com/">liuaksqyrerq</a>, [url=http://sgoiptjbtovo.com/]sgoiptjbtovo[/url], [link=http://eyjfmlbvgvrc.com/]eyjfmlbvgvrc[/link], http://hwpdpinkomqi.com/

  • xhlznz/ 27.08.2011; 00:20 pisze:

    TK962Y <a href="http://zepfhetuvztj.com/">zepfhetuvztj</a>, [url=http://fnyukwxsxmxz.com/]fnyukwxsxmxz[/url], [link=http://kxlfziclxriu.com/]kxlfziclxriu[/link], http://uhconbvsffez.com/