Dodano: 16.02.2012r. przez: Leszek Rusek Kategoria: Kultura

Walentynkowy koncert w Wytwórni [FOTO]

Leszek Rusek

Autor
255 wiadomości

W czwartek o godzinie 19 Sala Wytwórni bardzo szybko zapełniła się publicznością. Wszystko to za sprawą koncertu walentynkowego. Choć główną gwiazdą wieczoru miał być Abraham Kenner, to juz support bardzo rozgrzał publiczność.

Otóż jako pierwszy na scenie pojawił się na scenie chór The Gospel Time z akompaniamentem zespołu Freeks. Mimo, iż grupa wykonała jedynie 6 utworów, to porwała publicznośc do tańca. Dodatkową niespodzianką było pojawienie się na scenie Zoraka i Clifforda, znanych wszystkim fanom hip hopu. W kilkuminutowym secie udowodnili, że chwałę Pana można głosić również w rapując. Chór wywołany był na w pełni zasłużony bis.

Po ciut przedłużającej się przerwie na scenie pojawiła się wreszcie gwiazda wieczoru. Abraham Kenner to znany muzyk sesyjny i dyrygent chórów gospel. W Łodzi wystąpił ze specjalnym walentynkowym repertuarem. W towarzystwie m.in. znanego łódzkim (i nie tylko) fanom Michała Kobojka amerykański wokalista zaśpiewał wiązankę największych przebojów gospel i soul. Wspólnym mianownikiem było słowo "miłość". Mimo, że te piosenki to przeważnie ballady, to z minuty na minutę publiczność coraz bardziej współpracowała z artystą. Dużą zasługe  w tym niewątpliwie należy przypisać wokalistom z The Gospel Time, którzy rozsiedli się wśród publiczności i dawała z siebie wszystko, by jeszcze bardziej polepszyć atmosferę. Ten walentynkowy koncert w Wytwórni należy zaliczyć jak najbardziej do udanych.

 

 

Tagi: abraham kenner, clifford, foto, gospel, hip hop, koncert, leszek rusek, soul, the gospel time, walentynki, Wytwórnia, zdjęcia, zorak, Łódź
A co Ty o tym sądzisz? Napisz jakie jest Twoje zdanie...
captcha
  • Tekst
  • Gość na koncercie/ 17.02.2012; 15:45 pisze:

    Gwiazdą wieczoru był The Gospel Time. Druga część wieczoru to świetny saksofon. Czekam na koncert chóru jako gwiazdy głównej wieczoru. Warto zauważyć, że większość widowni przyszła dla The Gospel Time.