Młodość, naturalność i piękne, nieprzeciętne głosy - tak w skrócie można opisać koncert zespołu Audiofeels, który odbył się 21 kwietnia w klubie Wytwórnia.
Ośmiu wokalistów z Poznania poznało się podczas występów w chórze akademickim Uniwersytetu Adama Mickiewicza. Tam właśnie szlifowali swoje umiejętności wokalne i tam zdecydowali, że muzyką chcą się zająć na poważnie. Wybrali nieznaną dotąd w Polsce stylistykę vocal play, w której głos wykorzystywany jest nie tylko do śpiewu, ale także do imitacji instrumentów muzycznych. Stało się o nich głośno dzięki udziałowi w programie „Mam talent", gdzie zajęli trzecie miejsce.
Czwartkowy koncert przyciągnął do Wytwórni około 500 widzów, zarówno tych, którzy znali już twórczość Audiofeels, jak i tych, dla których był to pierwszy kontakt z ich oryginalną muzyką. Wszyscy jednak wychodzili z koncertu bardzo zadowoleni. - To niesamowite, co oni potrafią zrobić ze swoimi głosami - powiedziała Martyna, studentka III roku biologii, z którą rozmawialiśmy po imprezie. - Podczas niektórych piosenek aż dreszcze przechodziły mi po plecach, chłopaki potrafią stworzyć naprawdę świetny klimat - dodała.
Trudno się z tą opinią nie zgodzić. Wokaliści szybko nawiązali kontakt z publicznością i trzeba przyznać, że wzbudzili niemałą sympatię. Przybliżyli swoje sylwetki, opowiadali anegdoty z innych koncertów, żartowali z siebie, wybuchali śmiechem. Ich niewątpliwą zaletą jest niespotykana u innych polskich gwiazd naturalność, brak zmanierowania. Widać, że to, co robią sprawia im autentyczną radość.
Zespół wykonał kilkanaście utworów, zarówno coverów, jak i swoich autorskich kompozycji, z których każdy ma szansę, aby stać się przebojem nadchodzącego lata. Nie zabrakło oczywiście legendarnego „Nothing else matters" z repertuaru Metalliki, który publiczność nagrodziła owacją na stojąco. Poza tym można było usłyszeć m.in. „Eye of the tiger", „Sound of silence" czy „Just the two of us". Członkowie zespołu pokazali, że poza niespotykanymi umiejętnościami imitacji instrumentów, posiadają świetne, mocne głosy i każdy z nich śmiało mógłby rozpocząć karierę solową. Na razie cieszmy się jednak, że możemy ich oglądać i słuchać wszystkich razem...
Fotografie wykonał Marek Fornalczyk











![Marcin Wyrostek & Coloriage w Wytwórni [FOTO]](./files/images/articles/dNf3ts2TZPc2RX5_32x32-0.jpg)
![Laibach zagrał w Wytwórni [FOTO]](./files/images/articles/geir8seA4GBveN4_32x32-0.jpg)
![Ania Dąbrowska w Wytwórni [FOTO]](./files/images/articles/eNOv1b2Af92TOc8_32x32-0.jpg)































