Polska i Ukraina, reprezentacje dwóch krajów, które za 2 lata wspólnie zorganizują Euro, zmierzą się jutro na boisku Widzewa. - My zawsze gramy o wygraną - mówi dziś Franciszek Smuda.
Selekcjoner podkreślił, że to dla niego ważne, że mecz rozegra się akurat w Łodzi. - Czuję się, jakbym był tu cały czas. Niewiele się zmienia, ale zawsze miło wspominam miejsca, w których pracowałem dłuższy czas - powiedział na początku dzisiejszego spotkania z dziennikarzami.
Skład na jutrzejsze spotkanie
W jutrzejszym meczu zagrają: Boruc, Piszczek, Wojtkowiak, Żewłakow, Boenisch, Peszko, Murawski, Bandrowski, Błaszczykowski, Iwański i Jeleń. - Ten skład jest już ustalony, ale nie wykluczam, że 2 czy 3 nazwiska mogą się zmienić. W drugim spotkaniu chciałbym wypuścić na boisko nowych zawodników, żeby dać im szansę. - mówi Smuda.
Selekcjoner zapewnia, że będą się starali udowodnić, że są w drużynie świetni zawodnicy, talenty, które mogą się rozwinąć. Podkreślił też, że najbliższy mecz nie wprowadzi żadnych zmian w dotychczasowej taktyce. - Musimy coś wypracować i wiedzieć, co chcemy grać, a nie wprowadzać ciągłe zmiany. Przede wszystkim chcemy być zespołem, który potrafi grać na każdej pozycji - mówi.
„Trochę za grzeczni chłopcy”
Franciszek Smuda bardzo dobrze ocenia kondycję fizyczną piłkarzy. - Z każdym zawodnikiem wiążę nadzieje. Iwański na zgrupowaniu pokazał naprawdę dobrą kondycję. Peszko to ambitny zawodnik, daje z siebie wszystko i rozegra dobre spotkanie. Każdy z nich musi jednak powalczyć o swoje miejsce, ale też każdy ma szansę - mówi selekcjoner. - Chciałbym, żeby zawodnicy grali trochę agresywniej. Póki co trochę za grzeczni chłopcy jesteśmy - dodaje.
Mecz z Ukrainą będzie dla Polski dużym wyzwaniem. - My zawsze gramy o wygraną i tym razem będziemy się starali dobrze grać i wygrać - zapewnia Smuda.
Otwarty trening reprezentacji:
Ostatnia aktualizacja: 20:25










![Widzew - Śląsk 2:2 [FOTO]](./files/images/articles/Noxsd47HhYR5ZGO_32x32-0.jpg)

































