Dodano: 27.01.2012r. przez: panKrzysztof Kategoria: Sport

Trudny początek roku dla łódzkich drużyn

panKrzysztof

Autor
118 wiadomości

Styczeń w sporcie przyniósł wiele emocji, ale niewiele sukcesów. Więcej jednak mówiło się o sprawach organizacyjnych i personalnych niż czysto sportowych. Krótkie podsumowanie początku roku nie wypada imponująco. Żadna z łódzkich drużyn w najwyższych klasach rozgrywkowych nie może mijającego miesiąca zaliczyć do udanych.


Najwięcej emocji wzbudziła drużyna, która nie wznowiła jeszcze rozgrywek. Piłkarze ŁKS-u mogą nie przystąpić do rundy wiosennej Ekstraklasy. A nawet jeśli przystapią, to klub może przestać istnieć. Takie są konsekwencje oświadczenia zarządu spółki o zamiarze złożenia wniosku o upadłość. Właścicieli należy pochwalić za uczciwość - nie chcą powiększać w nieskończoność rosnących długów klubu. Przyznali się jednak także do niewątpliwej porażki, jaką jest nieznalezienie przez dwa lata sponsorastrategicznego i stworzenie budżetu, który okazał się niemożliwy do zrealizowania. Ostatnim pomysłem na ratowanie Łódzkiego Klubu Sportowego jest zorganizowanie zbiórki publicznej. Czas pokaże, jakie da efekty. Żałosnym posunięciem było przeniesienie do rezerw 10 piłkarzy, którzy nie chcieli dobrowolnie zmniejszyć swoich kontraktów.

Sportowo najgłośniejszym wydarzeniem stycznia na rynku transferowym była zmiana przynależności klubowej przez Marcina Kaczmarka. 32-letni pomocnik przeniósł się za miedzę - ŁKS zamienił na Widzew. ŁKS opuścili ponadto  Sebastian Szałachowski i Mladen Kascelan. Przybyli Wojciech Łobodziński i Paweł Sasin. Widzew zyskał Kaczmarka i młodego Mariusza Rybickiego, stracił zaś Adriana Budkę. Będący podporą drużyny Budka wybrał Pogoń Szczecin. Przesądzone wydaje się także odejście Sebastiana Madery do Zagłębia Lubin. Testowani są gracze tunezyjscy. Transferowa karuzela może jeszcze przynieść niespodzianki.

Co z tą koszykówką?

Trwa seria porażek koszykarzy ŁKS. Podopieczni Piotra Zycha nie wygrali od 10 spotkań, czym śrubują niechlubny rekord ligi. W styczniu w żadnym meczu nie zdobyli nawet 60 punktów. Mimo to nie muszą obawiać się degradacji, gdyż w tym sezonie żaden zespół nie opuszcza szeregów TBL. Przynajmniej sportowo, bo ogłoszenie upadłości przez spółkę ŁKS może oznaczać likwidację drużyny koszykarskiej, która już oddała jeden mecz walkowerem. Z klubem pożegnali się Marcin Salamonik i Dariusz Kalinowski. Sprowadzeni zastępcy nie zdążyli jeszcze pokazać swej wartości.

Finansowa sytuacja drużyn kobiecych nie wygląda wiele lepiej. Do tego ciąży na nich ryzyko sportowego spadku z PLKK. Zarówno Widzew, jak i ŁKS wygrały w styczniu raz na trzy podejścia. Widzewianki, których prowadzenie po dymisji Piotra Neydera przejęła Elżbieta Trześniewska, pokonały na wyjeździe sąsiada z tabeli Odrę Brzeg, przegrały jednak wysoko z bezpośrednimi rywalami w walce o play-off Matizolem i Artego. Ełkaesianki zwyciężyły jedynie AZS Poznań, co nie jest wielkim wyczynem, zważywszy na komplet porażek drużyny z Wielkopolski. Dodatkowo straciły kontuzjowaną Stephanie Raymond, a kontrakt z klubem rozwiązały Hoewisch i Trofimowa. Na "jedynkę" sprowadzona została Jetta McIntyre. ŁKS zajmuje ósme, ostatnie premiowane awansem do play-off miejsce, ale przewaga nie jest jeszcze bezpieczna. Widzew jest dziesiąty.

Chimeryczne siatkarki

Kobieta zmienną jest, ale żeby cały zespół grał tak nierówno to już niepokojąca cecha. Po gładkim zwycięstwie 3:0 nad słabą Stalą Mielec, łodzianki w kompromitujący sposób przegrały z ostatnim wtedy w tabeli AZS-em Białystok. Potem starły się z faworytami rozgrywek i mimo ambitnej postawy nie wywalczyły nawet punktu. Awans do play-off jest wysoce prawdopodobny, ale z tak niestabilną dyspozycją trudno wróżyć Budowlanym duże sukcesy.
W styczniu łodzianki odpadły ponadto w ćwierćfinale Pucharu Polski, co kosztowało posadę włoskiego trenera. Mauro Masacci został zastąpiony przez dotychczasowego asystenta Macieja Kosmola. Dodatkowo trudności organizacyjne klubu (nadal poszukiwany jest główny sponsor, bez którego kolejny sezon w PlusLidze stoi pod znakiem zapytania) nie wpływają dobrze na postawę zawodniczek.

Oaza spokoju?

Jedynym łódzkim zespołem, który nie poniósł strat w styczniu są rugbyści. Budowlani w pełnym składzie przygotowują się do rundy wiosennej. Liczą bardzo na odzyskanie tytułu mistrzowskiego. Komplet zwycięstw w rundzie jesiennej potwierdza aspiracje ekipy z Bałut. Podopieczni Mirosława Żórawskiego przystąpią do rozgrywek w marcu. W styczniu najgłośniej było o kalendarzu wydanym przez klub. Ma on dwie edycje, w których rugbyści wystąpili odpowiedno w strojach klubowych oraz bez nich, co odbiło się szerokich echem w mediach.

 

Tagi: Budowlani, Ekstraklasa, koszykówka, piłka nożna, PLKK, PlusLiga Kobiet, rugby, siatkówka, TBL, widzew, łks
A co Ty o tym sądzisz? Napisz jakie jest Twoje zdanie...
captcha
  • Tekst