Dodano: 17.02.2012r. przez: MarcinOlczyk Kategoria: Sport

Smutny dzień łódzkich drużyn

MarcinOlczyk

Autor
107 wiadomości

Piątek nie był udanym dniem dla klubów sportowych z Łodzi. Siatkarki Budowlanych Łódź i piłkarze ŁKS Łódź doznali bolesnych porażek.

Pierwsi do gry w piątkowy wieczór przystąpili zawodnicy Łódzkiego KS. Drużyna prowadzona przez Piotra Świerczewskiego i Andrzeja Pyrdoła zimą zmieniła się niemal nie do poznania. Ekipę z Al. Unii wzmocniło kilku doświadczonych graczy z mającymi na koncie występy w reprezentacji Polski Maciejem Iwańskim i Grzegorzem Boninem na czele. Problem w tym, że wielu nowych piłkarzy dołączyło do ŁKS w ostatnich dwóch tygodniach przerwy zimowej, więc czasu na zgraniu wiele nie było.

Ostateczna decyzja o rozegraniu spotkania zapadła dopiero godzinę przed meczem. Długo wydawało się, że z powodu opadów śniegu i sporej warstwy białego puchu zalegającego na trybunach mecz zostanie odwołany.

Piłkarze obu ekip na murawę jednak wybiegli. W inauguracyjnym meczu T-Mobile Ekstraklasy w 2012 roku ŁKS Łódź walczył dzielnie, ale nie był w stanie postawić się mającej mistrzowskie aspiracje Polonii Warszawa. Goście lepiej radzili sobie z trudnymi warunkami atmosferycznymi. Czarne koszule pierwszą bramkę zdobyły po kwadransie gry. Wtedy to dobrze w pole karne zagrał Tomasz Brzyski. Z gorszego przyjęcia Edgara Caniego skorzystał Robert Jeż, który z bliskiej odległości pokonał Bogusława Wyparło. Łodzianie w pierwszej części spotkania nie byli w stanie zagrozić bramce Polonii. Najbliżej zdobycia gola byli gdy podczas jednego z rzutów rożnych źle do piłki wyskoczył Michał Gliwa - bramkarz gości i piłka po odbiciu się od Marka Saganowskiego zmierzała w stronę bramki Polonii.

Znakomitą sytuację na wyrównanie stanu gry miał dopiero po przerwie Marcin Mięciel, który w dogodnej sytuacji mając przed sobą tylko golkipera warszawian uderzył zbyt lekko. Polonia z kolei stwarzała sobie okazje raz za razem. Miejscowym pomogły jednak między innymi słupek i poprzeczka. Do czasu. W 70 minucie wynik ustalił Cani podwyższając na rezultat na 2:0 strzałem z najbliższej odległości. ŁKS nie miał w tym spotkaniu argumentów sportowych po swojej stronie. Poloniści przede wszystkim dużo lepiej operowali piłką. Łodzianom brakowało zgrania i pomysłu. Punktów w walce o utrzymanie łodzianie szukać będą musieli w kolejnych spotkaniach.

Łódzki KS 0-2 Polonia Warszawa
Róbert Jež 15, Edgar Çani 70

Od godziny 19:00 w Sopocie o pozostanie w walce o medale PlusLigi Kobiet walczyły siatkarki Budowlanych Łódź. Pierwszy mecz ćwerćfinałowy z Atomem Trefl Sopot przegrały one bowiem 14 lutego w Atlas Arenie 0:3 i żeby mieć nadzieję na awans do półfinału musiały wygrać piątkowe spotkanie.

Niestety już od samego początku rewanżu jasne było, Atom bardzo chce jak najszybciej przypieczętować awans dodalszej rundy. Rywalki szybko odskoczyły łodziankom i na pierwszej przerwie technciznej prowadziły aż 8:1. Budowlane nie radziły sobie w ataku. Będącą w gorszej dyspozycji Helene Rousseaux (dotychczasową liderkę drużyny) szybko zastąpiła młoda Ewelina Mikołajewska. Obraz gry nie uległ jednak znaczącej poprawie i "atomówki" inauguracyjną partię wygrały do 14. Drugi set był już bardziej wyrównany, choć również przebiegał pod dyktando drużyny z Sopotu. Mimo dwóch asów serwisowych Mikołajewskiej w końcówce, Atom wygrał dość pewnie 25:20. Set ostatniej szansy zaczął się po myśli Budowlanych. Prowadzenie 8:3 dawało nadzieję na pozostanie łodzianek w grze. Rywalki z mozołem odrabiały jednak straty i w decydującej części seta potrafiły przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę (26:24). Tym samym Atom Trefl Sopot awansował do półfinału mistrzostw Polski. Podopiecznym Macieja Kosmola pozostaje gra o miejsca 5-8.

Atom Trefl Sopot - Budowlani Łódź 3:0 (25:14, 25:20, 26:24)

Atom Trefl Sopot: Tokarska, Konieczna, Glass, Ssuschke-Voigt, Hodge, Sieczka, Maj (L) oraz Saad, Dziękiewicz

Budowlani Łódź: Rousseaux, Kwiatkowska, Golec, Wójcik, Ikić, de Paula, Ciesielska (L) oraz Grbac, Mirek, Mikołajewska, Bryda

Tagi: Atom Trefl Sopot, Budowlani Łódź, piłka nożna, PlusLiga Kobiet, siatkówka, T-Mobile Ekstraklasa, ŁKS Łódź
A co Ty o tym sądzisz? Napisz jakie jest Twoje zdanie...
captcha
  • Tekst