Dodano: 29.03.2010r. przez: Szymon Grzybowski Kategoria: Wiadomości

Debata o przyszłości Łodzi

Czy Łódź może być prawdziwą metropolią? Czy Łódź jest tylko sypialnią Warszawy? Co Łódź powinna zrobić, żeby była przyjaznym miastem? - na te i inne pytania szukali odpowiedzi mieszkańcy Łodzi podczas debaty obywatelskiej. Zorganizował ją europoseł Jacek Saryusz - Wolski.

Klub Siódemki stał się na dwie godziny klubem dyskusyjnym dla wszystkich, którym nieobojętny jest los naszego miasta. Temat brzmiał: „Łódź - europejska metropolia czy sypialnia Warszawy? Ambicje czy zŁÓDZenia?"

- Łódź przechodzi trudny okres i musi odpowiedzieć sobie na zasadnicze pytania - rozpoczął Jacek Saryusz - Wolski i dodał - Dlatego też zainicjowałem to spotkanie. Zaprosiłem ludzi „pozytywnie zakręconych", którym zależy na naszym mieście.

Dyskusja rozpoczęła się od nastawienia mieszkańców i tożsamości miasta - Tożsamość Łodzi to nie jest tylko kwestia historii miasta. W Łodzianach jest bardzo dużo może nie kompleksów, ale jakiejś niewiary w nasze miasto - mówił dr Michał Domińczak, architekt i członek Polskiego Komitetu Międzynarodowej Rady Ochrony Zabytków, dodał - Chcemy za wszelką cenę mieć coś ekstra, coś super, coś wyraźnie wybijającego się ponad przeciętność, a nie o to chodzi. Może lepiej małymi krokami do wielkich celów. Do podobnych wniosków doszedł doktor Michał Trzmielak z Centrum Transferu Technologii Uniwersytetu Łódzkiego - Nie doceniamy tego co mamy. Chcemy się wyróżnić się na tle innych miast, a mimo wszystko i tak uważamy, że Łódź jest gorsza od Wrocławia, Krakowa czy Warszawy.

Poruszano również temat Łodzi jako miasta nowoczesnych technologii - Łódź byłaby nowoczesnym miastem, gdybyśmy w każdym miejscu mogli połączyć się z Internetem. To, że mamy kilka wiodących firm nowych technologii to nie znaczy, że Łódź jest miastem nowych technologii. Dla obywateli jest to nieodczuwalne - mówił Dariusz Trzmielak.

O zasadności tworzenia takich debat mówił Leszek Jażdżewski, wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Projekt: Polska w Łodzi - Prawdę mówiąc wcale nie jestem tak bardzo zadowolony z tego, że się tu spotykamy. Brałem już wiele razy na takich spotkaniach. Jestem coraz starszy, a problemów nie ubywa. Wiele takich akcji już było, wiele słów wypowiedziano, wyciągnięto mnóstwo wniosków, a mimo wszystko ciągle jest coś nie tak.

O małym „zasięgu" Łodzi mówił Jarosław Ogrodowski, współzałożyciel Ruchu Społecznego „Szacunek dla Łodzi" - Znam trochę miejscowości pomiędzy Łodzią, a Warszawą. Zasięg Łodzi kończy się na Brzezinach. Dla ludzi mieszkających dalej Łódź nie istnieje. Ze Skierniewic, z Łowicza ludzie ciągną do Warszawy. Łódź nawet z najlepszym PR-em nie przyciągnie jeśli nie zmieni nastawienia dla mieszkańców, żeby po prostu żyło się im lepiej.

Ważnym problemem było nastawienie polityków i mediów. Mówił o tym Hubert Barański, przedstawiciel Grupy Pewnych Osób - Politycy są sobie, a miasto sobie. Oni zajęci są zbieraniem profitów dla swoich partyjek i partii, a Łódź jest z boku. Podobnie z mediami. Dziennikarze ciągle tylko szukają sensacji. Nie edukują, nie mówią, że Łódź to dobre miasto. Raczej chcą ciągle pokazać jak wszystko jest w Łodzi źle

Dyskusji przysłuchiwało się kilkadziesiąt osób. Tych, którym na sercu leży miasto, jego przyszłość i rozwój. Ważne jest, że nie tylko zaproszeniu prelegenci zabierali głos, ale wielu zgromadzonych odważyło się wypowiedzieć głośno swoje zdanie na temat Łodzi. Oby te zdania wypowiedziane przez wszystkich zebranych nie pozostały zdaniami bez echa.

Tagi: debata, dyskusja, Jacek Saryusz - Wolski, Klub Siódemik, Projekt Łódź
A co Ty o tym sądzisz? Napisz jakie jest Twoje zdanie...
captcha
  • Tekst