Prezydent Tomasz Sadzyński zamalowywał z dziećmi ze szkoły podstawowej nr 23 wulgarne i rasistowskie napisy. - Na tolerancję, nie tylko w mojej szkole, ale w wielu, kładzie się duży nacisk - mówi nam Elżbieta Muzolf, dyrektorka szkoły.
Kilkanaście dzieci ubranych w foliowe płaszcze, z wałkami i kubłami farby zamalowywało napisy wokół szkolnego boiska. Był wśród nich prezydent Tomasz Sadzyński.
- Nie wiem skąd w tych ludziach tyle nienawiści. Ja mogę tylko powiedzieć, że jest to naganne i nie powinno tego być. To szpeci nasze miasto - mówił nam prezydent Tomasz Sadzyński i dodał -Jest to wyraz jakieś nienawiści. Jednak wystarczy spojrzeć na tych młodych ludzi. Z wielkim zapałem zamalowują te hasła.
- U nas to nie jest jednorazowa akcja. Jak widać, gdzieniegdzie, pojawiły się graffiti namalowane przez nasze dzieci. Robimy to sukcesywnie, ciągle - mówi nam wicedyrektorka szkoły, Dorota Hajdas i kontynuuje - W szkole dzieci bardzo pozytywnie odnoszą się do tych wartości, o których mówimy. Nie mamy jednak wpływu na to co robią w gronie rówieśniczym. Tam presja i autorytet innych osób może być silniejszy niż to czego uczymy w szkole.
Dla dzieci ten dzień to nie tylko zamalowywanie napisów, ale również zawody sportowe. - Prowadzimy też akcję „Jestem fair play". Uczymy dzieci rywalizacji na uczciwych, jasnych zasadach. - mówi nam Elżbieta Muzluf i dodaje - Na godzinach wychowawczych, języku polskim, historii mówimy o zagadnieniach tolerancji. Obserwuję, że w szkole tych napisów jest rzeczywiście mniej i do dzieci trafia to co mówimy.



































