Dodano: 26.03.2010r. przez: olafilipiak Kategoria: Wiadomości

Kibic też człowiek

olafilipiak

Autor
1367 wiadomości

Są ze swoimi drużynami na dobre i na złe. Potrafią jechać na mecz przez pół Polski, nawet nie wiedząc, czy zostaną wpuszczeni na stadion. Jeżeli chodzi o sportowe fan-cluby, Łódź nie ma się czego wstydzić.

 

Zdecydowana większość społeczeństwa wyobraża ich sobie jako zakapturzonych dresiarzy z szalikiem na szyi. Jak mówią, nie zależy im na opinii i zainteresowaniu władz czy mediów. To dziennikarze sami się do nich zgłaszają, chcą przeprowadzać wywiady, kręcić reportaże, pisać artykuły. Nazywani kibolami i chuliganami. A mało kto zdaje sobie sprawę, jak profesjonalnie są zorganizowani i ile ciekawych pomysłów wprowadzają w życie.

 

Czerwona Armia

Podobno w samej Łodzi jest ich mniej niż rywali zza miedzy, ale mówi się, że pod względem liczby fan-clubów w Polsce mogą się z nimi równać tylko sympatycy warszawskiej Legii. „Czerwona Armia", taką nazwę noszą na swoich koszulkach. Kibice Widzewa. Organizują się w fan-clubach - osiedlowych, lokalnych, regionalnych. W czym pomaga członkostwo w oficjalnym klubie kibica? Jak przeczytać można na stronie internetowej RTS-u, otrzymują one możliwość organizowania spotkań z piłkarzami, prawo pierwokupu biletów na mecze czy zniżki na zakup karnetów - to dla najaktywniejszych.

źródło:Arewicz, Wikipedia.org

A fan-cluby chętnie z tych przywilejów korzystają. Tylko w samym marcu udało się zorganizować kilkanaście spotkań piłkarzy Widzewa z uczniami łódzkich szkół. Ostatnie odbyło się 22 marca w Szkole Podstawowej nr 199. Dzięki zaangażowaniu Fanatyków z Widzewa Wschodu oraz OSK „Tylko Widzew" dzieci miały okazję porozmawiać ze swoimi piłkarskimi idolami: Piotrem Grzelczakiem, Mindaugasem Panką i Darvydasem Sernasem. I co warte podkreślenia, nie było wulgarnych przyśpiewek czy nawoływania do nienawiści wobec ŁKS-u - uczniowie brali udział w konkursie sprawdzającym znajomość historii klubu, mogli zadać sportowcom pytania czy zrobić sobie z nimi zdjęcie. Podobne spotkanie odbyło się kilka dni wcześniej w Szkole Podstawowej nr 45, gdzie pojawił się m.in. Jarosław Bieniuk. Tam z kolei dzieci otrzymały pamiątkowe gadżety ufundowane przez kibiców ze Starego Miasta. Jak widać, kibic też potrafi...

 

Klub się uczy

Idea jest prosta: fan-cluby powstają po to, by kibice mogli się organizować. - Łatwiej jest zorganizować się przykładowo 30-40 osobom na danym osiedlu lub dzielnicy niż 300 osobom z większego terenu - powiedział Ryan. - Taka sama sytuacja jest w okolicznych miastach: Aleksandrowie, Sieradzu czy Tomaszowie. Kibice razem przygotowują akcje, jeżdżą na mecze, zajmują się dystrybucją pamiątek. A mało kto zdaje sobie sprawę, że tak naprawdę projektowanie, rozprowadzanie i cały „marketing" to w głównej mierze zasługa kibiców - dodaje.

Ale jak wszyscy zgodnie podkreślają, klub się stara. - My jako kibice wymyślamy różne przedsięwzięcia, a później idziemy z tym do władz i staramy się uzyskać dofinansowanie. Wiadomo, że na wszystko klub pieniędzy nie da, ale jako zorganizowana grupa możemy wywalczyć więcej - tłumaczy Ryan. I jednocześnie stwierdza, że chociaż pracują tam osoby, które z piłką niewiele mają wspólnego, jest lepiej niż było jeszcze kilka lat temu.

źródło:Bluntman1908, Wikipedia.org

 

Kibic też człowiek

W ramach akcji społecznych zajmują się różnymi sprawami. Pabianicki oddział kibiców Widzewa w grudniu zeszłego roku rozdał mieszkańcom miasta 10 tys cukierków, zbierając przy okazji pieniądze na pomoc dla ośrodka „Granica", zajmującego się leczeniem osób uzależnionych od alkoholu i narkotyków. Przed świętami Bożego Narodzenia odwiedzili leżące w szpitalu dzieci i wręczyli im paczki zawierające słodycze, bajki i klubowe pamiątki. W role Świętych Mikołajów wcielili się oczywiście kibice.

Fani ŁKS-u również mają się czym chwalić. Co roku w dzień Wszystkich Świętych zapalają znicze na grobach zmarłych sportowców, działaczy i kibiców ich klubu. Tradycją są spotkania piłkarzy z wychowankami domu dziecka przy ulicy Aleksandrowskiej organizowane przez Stowarzyszenie Kibiców ŁKS-u. Dzieci mogą pograć z zawodnikami w piłkę i dostają drobne upominki. W rocznicę śmierci papieża Jana Pawła II fani składają wieniec pod pomnikiem na Placu Katedralnym. - Nie obchodzi nas czy ktoś o tym mówi, czy nie - stwierdza Marcin, jeden z kibiców „ełksy" z Retkini. - To są nasze prywatne akcje, nie zamierzamy nikogo przekonywać na siłę, że też jesteśmy normalnymi ludźmi - dodaje. A zadymy? - Nie uda się tego całkiem wyplenić ze stadionów. Wszyscy myślą, że np. w takiej Anglii kibice są grzeczni, kulturalni i w ogóle do rany przyłóż. Nic bardziej mylnego. Zadymy są jeszcze gorsze niż u nas. Tylko poza stadionami. Ustawiają się gdzieś za miastem i tam się tłuką. A na każdej imprezie międzynarodowej organizator zawsze najbardziej narzeka na Anglików - tłumaczy. Na pytanie, czy nie będzie bał się przyprowadzić kiedyś swoich dzieci na mecz, odpowiada: - Na spotkania u siebie będą chodzić od małego, bo tu im włos z głowy nie spadnie. Wyjazdy? Córki na pewno bym nie puścił, a syna? Jak będzie już na tyle duży, żeby umiał się obronić w razie potrzeby - śmieje się.

 

Ratujmy nasz klub!

Sympatycy ŁKS-u już od kilku sezonów mają powody do zmartwień. Jak nie kłopoty z licencją czy strajki piłkarzy, to znowu likwidowanie i zakładanie kolejnych spółek, nieoczekiwane długi i tak bez końca. Nie było jednak sprawy, w której nie potrafiliby zareagować i stanąć po stronie ukochanego klubu. Były więc listy wysyłane do ministra sportu w sprawie przyznania „ełksie" licencji, list otwarty do uczestników zgromadzenia delegatów PZPN-u, maile do mediów, polityków i postaci związanych ze sportem, o obecności kilkuset fanów na sesji Rady Miejskiej nie wspominając. - Nie podoba nam się całe zamieszanie wokół klubu - wtrąca Arek, kolejny ełkaesiak. - Teraz znowu gruchnęła wiadomość, że być może trzeba będzie zmieniać logo, bo gdy przyjdzie nowy inwestor, w co bardzo wierzymy, to razem z logiem otrzyma na starcie długi. Na szczęście były jakieś negocjacje z kibicami i piłkarzami, więc oby wszystko skończyło się dobrze - mówi. Marzy im się nowoczesny stadion, ale nie liczą na wsparcie miasta. Dobrze wiedzą, że potrzebne są prywatne pieniądze. - Nam miasto też nie pomaga, mało tego, nawet utrudnia budowę stadionu. Skoro pojawił się człowiek (Sylwester Cacek - przyp.red.), który chce zainwestować swój prywatny kapitał i zrobić tu porządny stadion, to dlaczego władze żądają takich kosmicznych pieniędzy za dzierżawę terenu? Angażowanie się miasta w pomoc finansową dla ŁKS-u uważam za złe nie dlatego, że nie pomaga  także naszemu klubowi, ale dlatego, że władze nie powinny w ogóle finansować spółek prywatnych, w tym także tych sportowych - twierdzi Ryan.

źródło:Wikipedia.org

Oprawy z górnej półki

Oprawy regularnie prezentowane przez fanów obu łódzkich klubów to ścisła krajowa czołówka. Rywale prześcigają się w pomysłach na coraz to bardziej efektowne wspieranie swoich drużyn. - Pół Polski nas nienawidzi, bo jesteśmy dobrzy w tym, co robimy. Gdy porówna się kibiców Widzewa z fanami drużyn Ekstraklasy, np. takiej Wisły Kraków, która co roku liczy się w walce o mistrzostwo kraju i gra w europejskich pucharach, to tak naprawdę w niczym jej nie ustępujemy. Jesteśmy tak samo dobrze zorganizowani, w podobnej liczbie jeździmy na wyjazdy. Zresztą Widzew to specyficzny klub, albo się go kocha, albo nienawidzi, przejść obojętnie nie sposób - mówi Ryan. Skąd fan-cluby biorą fundusze na oprawy? - Finansujemy je ze zbiórek pieniędzy w trakcie meczów oraz ze sprzedaży klubowych pamiątek - informuje Arek. Ze składek kibiców ŁKS-u zakupiono też np. nowe bębny i megafony. - Każdy daje, ile może. Jedna oprawa to nieraz koszt nawet kilku tysięcy złotych, więc każdy grosz się liczy - dodaje.

Widzewiacy mają zamiar aktywnie włączyć się w przypadające w tym roku obchody stulecia klubu. Co dokładnie przygotowują, chcą jeszcze zachować w tajemnicy.

 

Będzie o nich głośno

Kiedy do PlusLigi Kobiet awansowały siatkarki Organiki Budowlanych Łódź, siłą rzeczy wokół klubu zaczęła formować się grupa fanów, wiernie wspierających lokalne zawodniczki. - Na razie nie jesteśmy zbyt licznym fan-clubem. Na meczach zbiera się nas grupa około 50 osób i razem organizujemy doping dla drużyny - powiedział Michał, jeden z kibiców. - Na pomoc klubu nie mamy co narzekać, pomagają nam w przygotowaniu wyjazdów, współfinansują zakup szalików czy bębna - dodał. Siatkarski klub kibica nie jest na razie sformalizowany, chociaż jeśli siatkówka stanie się w mieście bardziej popularna, nie można wykluczyć i tego. - Bardzo liczymy, że będzie nas coraz więcej. Po ostatnich sukcesach reprezentacyjnych moda na siatkówkę nadal trwa. A wszyscy na świecie wiedzą, że polscy kibice to numer jeden - twierdzi Michał.

 

Tagi: fan-cluby, kibice, Organika Budowlani Łódź, organizacja, Widzew Łódź, ŁKS Łódź
A co Ty o tym sądzisz? Napisz jakie jest Twoje zdanie...
captcha
  • Tekst
  • ldz/ 24.04.2010; 08:11 pisze:

    Ta "babka" wie więcej o łódzkiej (i nie tylko łódzkiej) piłce, niż niejeden facet!!! Coś o tym wiem.. Jak o sporcie to tylko Ola! Pozdrawiam!

  • henry/ 23.04.2010; 23:39 pisze:

    Nie rozumiem o co ci chodzi z tą etyką to że ktoś napisze hasło poparcia dla swojego klubu nie jest niczym nieetycznym o ile oczywiście nie jest to hasło obraźliwe lub wulgarne. A sam artykuł fajna sprawa i jeszcze że to babka o kibicach i piłce napisała naprawdę szacun dla autorki:-)

  • MariuszMakuch / 23.04.2010; 18:28 pisze:

    Dbałość o etyka serwisu nie jest waszą mocną stroną chyba...moderator śpi...:/

  • asds/ 23.04.2010; 15:51 pisze:

    ŁKS ŁÓDŹ POLSKA

  • RTS/ 23.04.2010; 14:31 pisze:

    Niebadz smieszny Wisla nawet nie ma polotu do Widzewa czy rywali za miedzy ,dowcip miesiaca

  • bartokowy/ 23.04.2010; 01:53 pisze:

    Łódzki Klub Sportowy !

  • nie róbcie jaj../ 23.04.2010; 01:07 pisze:

    że ŁKS czy Widzew ma porównywalne oprawy do Wisły... bo to obraza.. dla Wisły.

  • kosso/ 07.04.2010; 20:55 pisze:

    Jak widać kibice też mogą zrobić coś pożytecznego...

  • kris/ 27.03.2010; 15:33 pisze:

    www.budowlani.fora.pl - zapraszamy wszystkich kibiców siatkówki a w szczególności kibiców Organiki Budowlanych Łódź .. .

  • wdzw1910/ 27.03.2010; 11:58 pisze:

    ŁÓDŹ TO WIDZEW!