Dodano: 8.04.2010r. przez: olafilipiak Kategoria: Wiadomości

Ile pije łódzki student

olafilipiak

Autor
1367 wiadomości

Na terenie trzech największych łódzkich uczelni: Uniwersytetu, Politechniki oraz Uniwersytetu Medycznego powstaną punkty informacyjno - konsultacyjne, gdzie dyżurować będą specjaliści od uzależnień. 8 kwietnia marszałek Włodzimierz Fisiak podpisał w tej sprawie porozumienie z rektorami.

Przy tej okazji zaprezentowano wyniki badań dotyczących spożycia alkoholu i innych używek przez łódzkich studentów, przeprowadzonych przez Regionalne Centrum Polityki Społecznej. Wynika z nich, że łódzcy żacy po alkohol sięgają 4-5 razy w tygodniu, najwięcej piją w weekendy (5 - 6 piw lub około 0,5 litra wódki), co drugi z nich regularnie pali marihuanę, co trzeci miał kontakt z amfetaminą, poza tym stosują leki i tzw. „dopalacze". Najczęstsze powody sięgania po używki to chęć rozluźnienia się i odprężenia, możliwość wczucia się w imprezową atmosferę, chęć poprawy humoru, poczucia swobody i odwagi. Najpopularniejsze miejsca imprez to akademiki, wynajmowane przez znajomych mieszkania oraz kluby.

Według Pawła Górskiego, rektora Uniwersytetu Medycznego, są to wyniki, które zmuszają do konkretnych działań. - Szczególną popularnością wśród studentów cieszy się piwo, pite przez nich dosłownie litrami, reklamowane na wiele sposobów, dostępne niemal w każdym miejscu. A przecież piwo to też alkohol, od którego można się szybko uzależnić - powiedział. W podobnym tonie wypowiadał się marszałek Włodzimierz Fisiak. - To naprawdę niepokojące, że 50% badanych było w stanie w ciągu 15 minut nabyć porcję marihuany - stwierdził. Wnioski te skłoniły samorząd wojewódzki do podjęcia inicjatywy, której celem jest zapobieganie i przeciwdziałanie problemom uzależnień wśród studentów. Porozumienie podpisane przez Włodzimierza Fisiaka, Pawła Górskiego (rektor UM), Włodzimierza Nykla (rektor UŁ) oraz Stanisława Bieleckiego (rektor PŁ) skutkuje uruchomieniem na uczelniach sieci punktów informacyjno - konsultacyjnych, gdzie kilka razy w tygodniu odbywać się będą dyżury specjalistów - terapeutów uzależnień.

Zdaniem pomysłodawców, takie punkty umożliwią studentom łatwy dostęp do porad i diagnoz, których do tej pory musieli poszukiwać poza murami uczelni, w innych placówkach i instytucjach. A co na to sami studenci? - Gdybym miała problem z alkoholem czy narkotykami na pewno nie zwróciłabym się z tą sprawą do placówki, która znajdowałaby się na terenie mojej uczelni - powiedziała Justyna, studentka II roku zarządzania i inżynierii produkcji. - Nie chciałabym, aby moi znajomi ze studiów zauważyli, że tam wchodzę. A to, że czasem zdarza mi się wypić kilka piw nie robi ze mnie od razu alkoholiczki - dodaje. To samo mówi Patryk, student anglistyki. - Chodzę na imprezy, piję piwo, czasem coś mocniejszego, niekiedy palę marihuanę. I nie uważam, żebym miał jakiś problem, a nawet gdybym miał, nie poszedłbym po pomoc na uczelnię. Za duże ryzyko, że ktoś by mnie zobaczył - twierdzi. - Z wyników jakiś badań nie robiłbym tragedii, bo pokolenie naszych rodziców na studiach bawiło się tak samo, a nie wyrośli z nich sami alkoholicy i narkomani, ale nauczyciele, lekarze, prawnicy czy politycy - dodaje.

Wyniki badań z pewnością zmuszają do refleksji. Idea przeciwdziałania uzależnieniom jest jak najbardziej właściwa, ale czy pomysły na jej realizację trafią do młodych ludzi - to już nie do końca takie pewne. Trudno sobie przypomnieć jakąkolwiek zorganizowaną przez uczelniane władze akcję, która promowałaby np. imprezy bez alkoholu. Może nie trzeba od razu namawiać studentów do odwiedzania specjalistów...

 

Fot. Len Rizzi, Wikipedia.org

Tagi: badania, Paweł Górski, podpisanie porozumienia, punkty konsultacyjno - informacyjne, studenci, uczelnie wyższe, Urząd Marszałkowski, używki, Włodzimierz Fisiak, Łódź
A co Ty o tym sądzisz? Napisz jakie jest Twoje zdanie...
captcha
  • Tekst
  • Stary Alkus/ 09.04.2010; 16:56 pisze:

    Odezwali się, ci co na studiach nie pili, Marszalek ze świtą geniuszy. A pan rektor nie moze kontroli policji zamówić w akademikach, tylko studentom badania robi czy palą marychę czy nie. No brawo, może niech jeszcze zbada czy są kobiety jakieś w akademikach czy tylko sami panowie mieszkają. Badanie będzie równie odkrywcze.

  • maniolo/ 08.04.2010; 22:17 pisze:

    sam pomysł profilaktyki nie jest zły, ale jak świat światem studenci się bawili i bawić się będą, nie róbmy z nich nałogowych alkoholików

  • justi_biusti/ 08.04.2010; 20:35 pisze:

    studenci to dorosli ludzie akcje tego typu powinno sie organizowac dla mlodziezy gimnazjalnej czy licealnej:P:P a pieniadze podatnikow i czas naszych drogich politykow mozna by bylo spozytkowac w nieco inny sposob, na przyklad na poprawe sytuacji materialnej dzieci z ubogich rodzin zamiast zamartwiac sie piciem piwa przez studentów:P